środa, 26 kwietnia 2017

Dzień 25

Śpisz. Znowu śpisz. A przecież Cię obudzili...
Patrzyłeś na mnie, ściskałeś dłoń! A teraz znowu bezwładnie leżych pogrążony w farmakologicznyn śnie.

Sen sen sen sen. Ty w nim utknąłeś, ja nie potrafię go uświadczyć. Wiesz, że nie mogę spać, kiedy Ciebie nie ma przy mnie. Nigdy, przenigdy nie rozstawaliśmy się na tak długo. Nigdy bez słowa.

Tak pragnę usłyszeć Twój głos. Rozpaczliwie tego pragnę. Chcę Ciebie przy mnie.

Nie ma życia bez Ciebie. Nie dla mnie.
Kocham Cie!

Trzymaj się, proszę. Musisz wytrzymać. Dla nas, dla mnie, bo egoistycznie pragnę Ciebie przy mnie. Wracaj do naszego domu. Wyrwij się tej chorobie.

Broken Doll

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wróciłam. Czas biegnie nieubłaganie. Dzień za dniem, miesiąc za miesiącem. On walczy, ja z Nim. Przez ten czas wiele rzeczy miało miejsc...