piątek, 26 maja 2017

Dzień 37-57

Długo nie pisałam... Bardzo wiele się działo. Przeszliśmy kilka poważnych kryzysów. Ty, Kochanie, nadal walczysz. Jesteś niesamowicie dzielny i silny. Choć prognozy są takie okrutne...

Wyszedłeś z kolejnego poważnego zapalenia płuc. Ogromny sukces. Twoja wola życia i nasze gorące modlitwy dały efekt. Szczerze w to wierzę.

Teraz czeka nas próba odłączenia respiratora. Lekarze mówią, że nie ma szans. Że nie będziesz sam oddychał. Ta wiedza odbiera mi mój oddech. Ale ja nadal wierzę. Wiara i nadzieja są ze mną nieustannie i nie zwątpię. Nigdy. Bo Ty byś nie zwątpił we mnie.

Czekamy w kolejce na ZOL... oby tylko po to, żeby Cię podleczyć i postawić na nogi. Przecież nie możesz zostać w takim półśnie. Jesteś młody, kochany, masz po co żyć. Moje życie jest spięte z Twoim. To nie może się tak skończyć.

Wróć błagam Cię. Ja nie mogę żyć bez Ciebie.

Kocham Cie!

Broken Doll

niedziela, 7 maja 2017

Dzień 36

Znowu śpisz. Głębokim farmakologicznym snem... Dlaczego? Nie rozumiem tego.

Mówiłam do Ciebie dzisiaj. I nie tylko ja. Mam nadzieję, że słyszysz, że wiesz. Że kochamy, myślimy i wierzymy w Ciebie. Na przekór wszystkim i wszystkiemu.

Nie ma innej możliwości. Zwalczysz to. Jeden krok Twój, 10 naszych. Razem podołamy, tylko wytrzymaj prosze. Błagam.

Twoja Mama się pochorowała. Wybacz, że Ci tego nie mówię i oszukuję. Nie możesz się denerwować. Nie teraz.

Kocham Cię!

Broken Doll

Dzień 32 - 35

Dzień za dniem. Przemija doba za dobą. Nie pisałam na bieżąco, nie miałam siły ani ochoty, by pisać o tym, co się dzieje. Bardzo się o Ciebie martwie Kochanie moje najmilsze...

Ciągle poty i szybki puls. Bardzo szybki. Nie wiem dlaczego. Chyba powoli zwalczasz toczące Cię infekcje. Wszystko na to wskazuje.

Próbują Cię znowu budzić. Kolejny już raz. Otwierasz oczy i patrzysz na mnie. Tak świadomie i jak Ty. Moja nadzieja wzrasta na przekór wszystkiego.

Ty wszystkich zadziwisz!

Broken Doll

środa, 3 maja 2017

Dzień 31

Magiczna granica 30 dób została przekroczona. Niestety, póki co, dla nas niczego to nie zmienia.

30 dób niepewności to standard przy udarach, wtedy wszystko może się zdarzyć. Po tych dniach zwiększa się procentowo przeżywalność ofiar tej strasznej choroby.

Ciągle balans. W tą lub w tą.

Jest to psychicznie ciężkie do udźwignięcia. Nie mamy nad niczym kontroli, bo nic od nas nie zależy. Trzeba czekać. I wierzyć. I się modlić.

Bardzo wierzę w Ciebie.

Broken Doll

Dzień 30

Nie ma gorączki i oby tak pozostało. Ciśnienie jest lepsze. Ale puls nadal galopuje jak szalony.

Mija czas, dzień za dniem, każdy dłuższy od poprzedniego. Łudziłam się, że po takim czasie stan się ustabilizuje, da nam psychiczny komfort, że jesteś stabilny. Tak się jednak nie stało.

Ale w końcu nastanie spokój jaki da Twoje zdrowienie. Bardzo w to wierzę. Szczerze i mocno modlę się o Twe zdrowie. Jesteś młody, silny, masz życie przed sobą. Musi być dobrze.

Nasza historia musi mieć szczęśliwą kontynuację. Tak wiele przed Tobą Kochanie. Jestem z Ciebie ogromnie dumna, bo walczysz o życie. Walczysz zacięcie.

I walcz dalej. Wygramy.

Broken Doll

Wróciłam. Czas biegnie nieubłaganie. Dzień za dniem, miesiąc za miesiącem. On walczy, ja z Nim. Przez ten czas wiele rzeczy miało miejsc...