piątek, 14 kwietnia 2017

Dzień dziesiąty

Wybudzają Cię. Czekam. To jeszcze potrwa, niestety realia dalekie są od filmowych przebudzeń ze śpiączki. Prawda wygląda zgoła inaczej.

Ważne, że przestajesz przyjmować ogromne ilości leków sedacyjnych. Teraz trzeba zaczekać aż się wszystko wypłucze z organizmu.

Czekanie, czekanie. To uczy cierpliwości i pokory. Cierpliwości, której zawsze mi brakowało. Teraz muszę jej mieć w nadmiarze.

Źle śpię. Gonitwa myśli przegania sny. Mam tyle obaw, leków. Nie wiem, co do końca Ci dolega. Dostęp do informacji medycznej jest jedynie w ograniczonym stopniu... Teraz wiem, że tej formalności nie dopełniliśmy...

Najgorsze chwile już za nami. Wierzę w to, naprawdę w to wierzę. Ja przeszłam już chwile histeri i paniki. Teraz muszę się trzymać. Jest po co.

Broken Doll

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wróciłam. Czas biegnie nieubłaganie. Dzień za dniem, miesiąc za miesiącem. On walczy, ja z Nim. Przez ten czas wiele rzeczy miało miejsc...