Z reguły Święta Wielkanocne były dla mojej rodziny bardzo pechowe. Zawsze coś się wydarzyło. W 99% były to mniejsze lub większe tragedie dla nas.
Ta tragedia nie ma porównania do nieczego. Przewyższa wszystko, czego doświadczyłam w życiu. To koszmar na jawie. Taki, który się nie kończy.
Budzenie się będzie jeszcze trwać. A ja bym tak już chciała usłyszeć Twój głos. Desperacko tego pragnę. Jak spragniony człowiek łyka wody.
Mam wrażenie, że coś zaczyna szwankować w mojej głowie. Wszystko jest nie tak, to i rozum chyba się poddaje.
Nie mogę się doczekać jutra. Nosi mnie już. Tęsknię...
Broken Doll
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz