Dzień za dniem. Przemija doba za dobą. Nie pisałam na bieżąco, nie miałam siły ani ochoty, by pisać o tym, co się dzieje. Bardzo się o Ciebie martwie Kochanie moje najmilsze...
Ciągle poty i szybki puls. Bardzo szybki. Nie wiem dlaczego. Chyba powoli zwalczasz toczące Cię infekcje. Wszystko na to wskazuje.
Próbują Cię znowu budzić. Kolejny już raz. Otwierasz oczy i patrzysz na mnie. Tak świadomie i jak Ty. Moja nadzieja wzrasta na przekór wszystkiego.
Ty wszystkich zadziwisz!
Broken Doll
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz