piątek, 21 kwietnia 2017

Dzień dziewiętnasty

Póki co, jest jak było. Nie wiem skąd takie ustawienia respiratora i po co morfina. Generalnie nie wiem za dużo i to mnie dobija.

Ty wiesz, że ja nie lubię niespodzianek, niedomówień, tajemnic. Najgorsza prawda jest lepsza od najpiękniejszego kłamstwa. A ja czuję, że wielu rzeczy mi się nie mówi. A tego, co zaobserwuję na Twojej sali, znowu nie rozumiem. Dziękuję przyjaciele, że jesteście i tłumaczycie wiele, dzielicie się wiedzą.

Martwię się o Ciebie każdej minuty tego nieszczęsnego miesiąca, który okazał się dla nas wyjątkowo tragiczny. Ostatnie dni to jednak koszmar. Nakręcająca się spirala napięcia i emocji. A to wszystko ze strachu.

Strach... Jak potężne to uczucie. Jak rządzi życiem, nadaje mu gorzkiego posmaku. Szczególnie kiedy dotyka nas poprzez lęk o naszych bliskich.

Tak długo nie słyszałam Twego głosu. Nie czułam Twego dotyku. Nie widziałam uśmiechu. To wszystko jest moją prywatną drogą krzyżową...

Wróć do mnie!

Broken Doll

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wróciłam. Czas biegnie nieubłaganie. Dzień za dniem, miesiąc za miesiącem. On walczy, ja z Nim. Przez ten czas wiele rzeczy miało miejsc...