piątek, 14 kwietnia 2017

Dzień ósmy

Nic nie zmienia się na gorsze, to już coś. Oko jest coraz bardziej otwarte. Kolejny krok na przód.

Ja dalej odliczam. Doba za dobą. Moja własna droga krzyżowa. Dni pełne cierpienia i bezsilności.

Mówię do Ciebie. Czytam. Śpiewam. I czekam. Czekam cały czas na Ciebie.  A Twój powrót, który przecież musi w końcu nadejść.

Boję się. To tak głębokie uczucie, zrodzone z zagrożenia, jakie niesie tak ciężka choroba, kogoś kogo kochamy. Mój Ty świecie...

Tak wiele jeszcze przed nami. Nasza rodzina przechodzi teraz najcięższą próbę. Kto zda ten test, zobaczymy. Póki co, nie wygląda to jakoś szczególnie "różowo"...

Jest mi źle bez Ciebie. Zastanawiam się, co teraz Ci się śni. Czy się nie boisz. Nie wiem, co się dzieje w Twojej głowie. Byłbyś nie cierpiał, chciałabym Cię ochronić przed strachem, bólem i chorobą...

Broken Doll

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wróciłam. Czas biegnie nieubłaganie. Dzień za dniem, miesiąc za miesiącem. On walczy, ja z Nim. Przez ten czas wiele rzeczy miało miejsc...