niedziela, 16 kwietnia 2017

Dzień piętnasty

Święta... Tak czekałeś na ten czas. A teraz spędzasz je w szpitalu, kiedy powinieneś być w domu, wśród rodziny, naszych zwierząt dyskretnie wydłubując sierść z jedzenia. Mówisz, żeby traktować ją jako przyprawę i będzie ok.

Futrzaki też nie są takie same. Czują mój nastrój i niepokój. Wszystko jest nie tak. U nas nie ma Świąt. Dosłownie niczego. Bo po co, to nie ma sensu bez Ciebie. Nie można świętować kiedy serce jest daleko.

Och Kochanie...

Ale przecież będą kolejne święta. Czeka nas Boże Narodzenie, nasza pierwsza wspólna choinka. Ciekawe, która bestia pierwsza przewróci drzewko... Obstawiam F. lub L. Choć Ty pewnie obstawisz C.

Wracaj do mnie. Czeka na Ciebie czekoladowa kurka. Przecież ktoś to musi zjeść.

Broken Doll

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wróciłam. Czas biegnie nieubłaganie. Dzień za dniem, miesiąc za miesiącem. On walczy, ja z Nim. Przez ten czas wiele rzeczy miało miejsc...