czwartek, 8 czerwca 2017

Dzień 69

Stres. Stres. Stres. Nic nie wiadomo, ani o wynikach ostatnich badań, ani o transporcie do ZOLu... Paranoja.

Tak sie martwię o Ciebie. Nowe miejsce, zupełnie nieznane. Jak Ci tam będzie, czy będą Cię traktować godziwie i poszanowaniem Twego prawa pacjenta... Same pytanie i ten strach o Ciebie. O to, żeby Ci się krzywda nie działa.

My będziemy czuwać. Ale przecież w tym stanie się nie poskarżysz, nie powiesz, jak będzie coś nie tak. A ludzie są różni, również wśród służby zdrowia. Będę czuwać, to mój cel życiowy, by zapewnić Ci bezpieczeństwo. Niech nikt się nie waży zrobić Ci krzywdę. Bo ja przyjdę po niego i nie odpuszczę.

Będę Cię chronić Kochanie. Nie pozwolę, żeby Ci się coś stało. Ty byłbyś przy mnie i byś o mnie walczył, ja będę walczyć o Ciebie. Tak bardzo Cię kocham!

Broken Doll

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wróciłam. Czas biegnie nieubłaganie. Dzień za dniem, miesiąc za miesiącem. On walczy, ja z Nim. Przez ten czas wiele rzeczy miało miejsc...